State of mind
niedziela, 25 marca 2012
Woof! Woof!
Dziś dla odmiany set dotyczący stroju. Nie będę się specjalnie rozpisywać bo moim zdaniem nie ma nad czym, wiec pozostawiam Was ze zdjęciami :)
wtorek, 28 lutego 2012
Makaron z krewetkami i cukinią w sosie gorgonzola
Poprzednie posty dotyczyły kosmetyków, dlatego w ramach różnorodności, dodaje post z przepisem na krewetki.
Podstawą przy gotowaniu jest...porządek w kuchni! Bez tego ani rusz :). Jeżeli jesteście czyścioszkami na codzień to możecie pominąć zdanie wcześniej.
Do przygotowania przepisu potrzebujecie:
250g krewetek ( najlepsze możecie dostać w Auchan, ja niestety użyłam małych i mrożonych)
1 cebula
1 ząbek czosnku
marchewka dla nadania potrawie koloru
1 cukinia
Garść drylowanych, czarnych oliwek
Pół opakowania sera gorgonzola
100 ml śmietany 18 %
świeżo zmielony, kolorowy pieprz
no i oczywiście makaron, ja użyłam tego pełnoziarnistego
Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy pokrojoną cebulkę, czosnek i startą na drobne oczka marchewkę. Spokojnie dusimy je pod przykryciem do momentu, w którym cebulka nabierze lekko złotego koloru. Następnie wrzucamy krewetki i pokrojoną w kosteczkę cukinie.
Czekamy ok. 4 min i dodajemy śmietanki plus pokruszone kawałki sera gorgonzola. Posypujemy kolorowym pieprzem. W celu zniwelowania mdłego posmaku, możecie dodać wyciśnięty sok z cytryny. Na koniec wrzucamy pokrojoną drobno, natkę pitruszki.
Ugotowany w międzyczasie i odcedzony makaron przekładamy na patelnie i mieszamy z sosem. Na koniec posypałam danie startym parmezanem.
No to życzę Wam smacznego !
poniedziałek, 27 lutego 2012
Arcanum
Kolejny post dotyczący kosmetyków. Tym razem postanowiłam podzielić się z Wami moim tajemniczym lekarstwem na handre. Tym właśnie arcanum są...PERFUMY :). Uwielbiam, gdy unosi się za mną lekka, osobliwa mgiełka, tajemniczej woni.
Zapach potrafi powiedzieć o nas bardzo dużo, tak naprawdę zanim zdążymy jeszcze otworzyć usta. Ja wybieram te świeże, i chyba nie ma dla mnie znaczenia pora dnia. Wieczorem uwielbiam czuć się tak, jakbym dopiero co wyszła spod prysznica, więc nie toleruje ciężkich, mulących zapachów.
Dlatego mój wybór padł właśnie na VERSACE Versense, który jest moim drugim, po Light Blue D&G, flakonikiem zapachowym. Powiem szczerze, że na tyle przypadł mi do gustu, że jest on przeze mnie w ogóle nie wyczuwalny, ale na szczęscie tylko przeze mnie :).
Zatem dziewczęta, jeżeli lubicie czuć się świeżo cały dzień, śmiało możecie kupić w drogerii ożywczy VV.
niedziela, 26 lutego 2012
Nowości Kerastase



Dzis mala recenzja produktow Kerastase. Moze moje opinia pomoze Wam w wyborze kosmetyków, ktorych dzialanie naprawde jest widoczne. Moze zaczne od kondycji swoich kedziorkow. Przede wszystkim... mam "morze" wlosów. Jest ich dużo, są dosc grube, raczej bez spektakularnego polysku, co wynika pewnie z faktu, że poddaje je czestym zabiegom, takim jak farbowanie, rozjasnianie itp. Dlatego w wyniku koloryzacji, moje wlosy potrzebuja przede wszystkim duzej dawki nawilzenia i produktu, który pomoże mi je ukladac i tu bezkonkurencyjny jest...Nectar Thermique ! Nigdy nie używam go solo. Nakladam go po kapieli, gdy juz zmyje z wlosow maske nawilzajaca i traktuje go raczej, jako niezbednik przy ukladaniu wlosow. Efekt, to przede wszystkim latwe w ulozeniu,sypkie, miesiste i zdrowo wygladajace wlosy, ktore cudownie sie ukladaja. To jest moj MUST HAVE!
Kolejnym produktem jest Masquintense. Zdecydowanym plusem jest intensywny mleczny zapach, uwielbiam go za kremowo-pudrowe doznania. Przyzwoicie nawilża, ale chyba fajerwerków nie ma. Znam inny, tańszy produkt, którego dzialanie jest bardziej spektakularne. Oczywiscie recenzje wspomnianego produktu dodam w swoim czasie :). Problem z Masquintense polega na tym, że nie potrafie rozczesac wlosow, bynajmniej nie tak jak bym chciala. Moze przy zdrowszych wlosach problem zniknie, ale u mnie jest to dosc uciazliwe. Co chyba jednak nie zmienia faktu, ze po prostu lubie ta maseczke. Z pewnosci przekonuje mnie zapach i to, ze ladnie komponuje sie z kolejnym i ostatnim juz produktem marki Kerastase.
Ostatnim recenzowanym produktem jest Elixir Ultime. I tu musze pochylic nisko czolo przed marka Kerastase. No moi drodzy, winszuje pomyslu. To produkt, ktory pieknie nawilza. Moich wlosow nie obciaza, chociaz przy wlosach cienkich, moze być inaczej. Mysle, ze podstawa jest cudowny blask, ktory mieni sie na glowie. Niestety nie jestem fanka zapachu, ktory dla mnie jest troszke drazniacy, na szczescie szybko ulatnia sie w powietrzu i nie jest już pozniej wyczuwalny. Jezeli szukacie produktu, ktory nawilzy wasze kosmyki, przy tym poszukujecie blasku i efektu "sliskiego" wlosa to chyba trafilyscie pod dobry adres. Moge go szczerze polecic. A wy, jakie wybieracie produkty do pielegnacji wlosow, moze macie wlasne spostrzezenia ?
Reasumując, każda kobieta, ktora decyduje sie na koloryzacje, powinna blyskawicznie pomyslec o porzadnej kuracji, zapewniajacej odnowe kondycji wlosow. Wiem to bo wielokrotnie, w salonach fryzjreskich pytano mnie czego uzywam do pielegnacji wlosow bo sa niebywale zdrowe jak na to co funduje im srednio raz na dwa miesiace :)
wtorek, 19 lipca 2011
Inspirowane







Maja Sablewska - pewnie mało oryginalnie i pewnie gdzieś tu już słyszeliście, ale uwielbiam jej styl, ale nie ten obecny, który jest już bardziej wymuszony, tylko ten ze schyłku pracy z Dodą. Spodobał mi się także makijaż Natalii Lesz na Festiwalu Piosenki Rosyjskiej, ale nie tylko on zasługuje na uwagę bo prym wiodą także włosy, które wyjątkowo pasują do całości. Wielki plus, na stylizację nie zwracam w ogóle uwagi bo ta jakoś do mnie nie przemawia. XoXo
niedziela, 19 czerwca 2011
Red alert
niedziela, 12 czerwca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















